Kulawizny bydła mięsnego. Mykoplazmozy – choroby płuc i stawów

dr n. wet. Agnieszka Wilczek-Jagiełło
Przychodnia Weterynaryjna w Motyczu k. Lublina

Kulawizny

Problemy z poruszaniem się i kulawizny stanowią duże wyzwanie dla hodowców bydła wiążąc się zazwyczaj z dotkliwymi stratami ekonomicznymi. Przyczyn problemów z układem ruchu może być wiele. Jedynie szybkie i trafne postawienie diagnozy może zminimalizować koszty związane z leczeniem kulawizn.

Danych statystycznych odnośnie częstości występowania schorzeń narządu ruchu u bydła mięsnego wciąż jest niewiele – częściej bowiem zwraca się uwagę na kulawizny czy też zaleganie krów mlecznych. To jednak, że problem jest marginalizowany, nie oznacza, że on nie występuje. Na podstawie danych zebranych przez pracowników szpitala dla zwierząt przy Uniwersytecie w Auburn w latach 2005-2012 wiemy jednak, że większość kulawizn u bydła mięsnego (nawet 85%) jest spowodowana schorzeniami w obrębie racicy, takimi jak: podwinięcie lub oderwanie rogu racicowego, włókniak międzypalcowy, czy też choroby podeszwy.

Należy jednak mieć na uwadze, że występowanie określonych chorób kończyn jest zależne od środowiska utrzymania zwierząt, rodzaju podłoża, a także żywienia. Przykładowo, źle rozlokowane elementy wyposażenia obory mogą skutkować częstymi urazami narządu ruchu. W przypadku młodego bydła utrzymywanego na pastwiskach o dużej wilgotności i bujnej roślinności często dochodzi do występowania owrzodzeń okolicy podeszwowej. Nadmierna wilgoć prowadzi do rozmiękania rogu, przez co racice stają się bardziej podatne na wszelakiego typu urazy. Okazuje się, że dla zdrowia rogu podeszwowego bydła dobrze jest, aby zwierzęta nie miały bezpośredniego kontaktu z szorstkimi, twardymi powierzchniami – warto więc na podłogach pozostawiać niewielką warstwę suchego obornika. Poza zmianami w obrębie racic, u bydła mięsnego często można również spotkać się ze zmianami chorobowymi w obrębie stawów. Problemy dotykające stawów stanowią ok. 10-15% wszystkich przypadków kulawizn bydła i mogą wynikać zarówno z urazów mechanicznych, jak również z infekcji. Zmiany chorobowe często lokują się w obrębie stawów śródręcza i śródstopia, stawu łokciowego, a rzadziej w obrębie stawu kolanowego, biodrowego, czy ramiennego. Opuchnięcie chorobowo zmienionych stawów jest zazwyczaj bolesne dla zwierząt, co może nawet hamować pobieranie paszy.

Kolejnym, niezwykle ważnym aspektem kulawizn bydła są złamania. Hodowców zazwyczaj interesuje, czy zdiagnozowanie złamania każdorazowo oznacza dla zwierzęcia wyrok. Jeżeli pomimo przerwania ciągłości kości zwierzę ma możliwość wstawania, możemy z dużą dozą pewności stwierdzić, że dojdzie do zespolenia i zwierzę może pozostać w stadzie. Do uboju z konieczności należy z pewnością kierować zwierzęta, które samodzielnie nie podnoszą się i nie utrzymują postawy pionowej, kiedy dojdzie do złamania z przemieszczeniem lub gdy jest to złamanie otwarte i doszło do przerwania ciągłości powłoki skórnej.

Oprócz zmian w obrębie kośćca, do rozwoju kulawizn mogą prowadzić także zmiany chorobowe dotykające tkanki mięśniowej lub też zmiany neurologiczne. Ucisk na nerw często może skutkować problemami z poruszaniem się, a niekiedy prowadzić nawet do zalegania. Często u krów podczas trudnego i nadmiernie przedłużającego się porodu dochodzi do ucisku, a następnie porażenia nerwu kulszowego. Dobrym czynnikiem prognostycznym w przypadku zwierząt zalegających jest chociażby sposób ułożenia kończyn. Jeżeli zwierzę układa nogi swobodnie, tj. w pozycji, w jakiej zwyczajowo odpoczywa – rokowania są zdecydowanie dobre. Jeżeli jednak nogi są wyciągnięte do przodu lub na boki – wtedy należy liczyć się z brakiem poprawy nawet po zastosowaniu intensywnego leczenia.

Zdrowie całego układu ruchu jest istotnym aspektem dobrostanu zwierząt, ale również w dużej mierze decyduje o produkcyjności zwierząt. O sprawność powinniśmy szczególnie zabiegać w przypadku zwierząt stada podstawowego, tj. krów mamek i buhajów. Tak, jak w przypadku krów mlecznych, w tym przypadku należy również pamiętać o regularnie prowadzonym „przeglądzie” i pielęgnacji racic, w tym ich regularnej korekcji. Co do środowiska, gdzie bydło przebywa większość swego czasu, to nie może być to podłoże stale zawilgocone i nadmiernie twarde. W uzasadnionych przypadkach, zwłaszcza gdy w stadzie są problemy z zakażeniami bakteryjnymi w obrębie racic, warto wprowadzić odkażające kąpiele racic – podobnie jak jest to praktykowane w większości stad bydła mlecznego.

Tabela 1. Rozlokowanie zmian chorobowych, które w największym stopniu odpowiadają za występowanie kulawizn u bydła mięsnego

Miejsce zmiany chorobowejLiczba przypadków
chorobowych
%Średni wiek
zwierząt
Diagnoza
Racica51384,75,2Podwinięcie i naderwanie rogu racicowego,
zanokcica, wrzód podeszwy
Staw kolanowy203,35,2Zerwanie więzadła krzyżowego
Staw skokowy172,83,6osteochondroza
Pęcina122,04,5Zapalenie stawu, ścięgna, również septyczne
Obręcz barkowa101,72,5uraz
Śródstopie/Śródręcze91,52,9złamanie
Kość ramienna81,31,8złamanie
Staw biodrowy71,22,5Zwichnięcie stawu biodrowego
Kręgosłup30,56,5uraz
Razem606100,04,8 

Mykoplazmozy

Wśród czynników, które mogą odpowiadać za zmiany chorobowe w obrębie stawów są również bakterie rodzaju Mycoplasma. Mycoplasma bovis żyje w obrębie górnych dróg oddechowych nie dając przy tym żadnych objawów. Jeżeli jednak bakteria przedostanie się do płuc – następuje rozwój silnej reakcji zapalnej.

Mycoplasma bovis może być czynnikiem pierwotnym zapalenia płuc bydła, częściej jednak do rozwoju mykoplazmowego zapalenia płuc dochodzi w wyniku zadziałania stresora, następnie rozwoju klasycznego BRDC (ang. bovine respiratory disease complex), a dopiero następnie „w trzecim akcie” dołącza się Mykoplasma. Istotnym jest fakt, że po skolonizowaniu układu oddechowego M. bovis może się przemieszczać poprzez naczynia krwionośne i kolonizować stawy (zwłaszcza staw kolanowy, nadgarstkowy), ale także organy wewnętrzne i nerwy. Zapalenie stawów powodowane przez Mycoplasma przejawia się poprzez silny obrzęk chorobowo zmienionego stawu. Ponadto, zwierzęta odczuwając silny ból chorej kończyny niechętnie poruszają się i pobierają paszę. W przypadku tych bakterii trudność może sprawiać ich zdiagnozowanie. M. bovis nie wzrasta bowiem na standardowo wykorzystywanych podłożach hodowlanych, a ich obecność może być maskowana przez inne czynniki bakteryjne powodujące pneumonię. Czynnikiem ułatwiającym diagnozę może być właśnie obserwacja zmian w stawach u sztuk, które przebyły zapalenie płuc. Trudności diagnostyczne odbijają się także na skutecznym leczeniu – większość powszechnie stosowanych antybiotyków jest nieskutecznych wobec M. bovis. W stadach zmagających się z mykoplazmozą skuteczne może być podawanie preparatów z tulatromycyną lub florfenikolem, również enrofloksacyna. Musimy także mieć na uwadze, że za sukces w walce z mykoplazmozą odpowiada także odpowiednio wczesne podjęcie leczenia, a także czas podawania leków nie krótszy niż 10-14 dni.

CIEKAWOSTKA

Ułaskawienie Penki

Krowa o imieniu Penka przekroczyła samowolnie granicę, przechodząc z Bułgarii do Serbii. Po kilku dniach wróciła, ale, niestety, weszła na teren UE bez wymaganych certyfikatów i badań. W związku z tym bułgarskie służby sanitarne – zgodnie z unijnymi przepisami – wydały decyzję o jej uśpieniu, mimo że za niecały miesiąc miała się ocielić, co oznaczało również wyrok na cielę. Sprawa zrobiła się głośna, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, gdzie mocno zaangażowały się w to media. Interweniowali europosłowie, a do Parlamentu Europejskiego wysłana została petycja, podpisana przed ponad 30 tysięcy osób, z prośbą o uratowanie zwierzęcia. Apel wystosował także eks-Beatles Paul McCartney. Ostatecznie, po konsultacjach z Brukselą, bułgarskie służby postanowiły „ułaskawić” Penkę i cofnąć decyzję o jej przymusowym uśpieniu.