Pasze uzupełniające w dawkach pokarmowych dla bydła mięsnego w okresie suszy

Prof. dr hab. Józef Krzyżewski

Instytut Genetyki i Hodowli Zwierząt
Polska Akademia Nauk w Jastrzębcu

Występujące w ostatnich latach trwające praktycznie w całym okresie wegetacyjnym okresy suszy powodują niedobór pasz w żywieniu wszystkich zwierząt przeżuwających, w tym także bydła mięsnego. Wysychająca trawa na łąkach i pastwiskach, usychająca kukurydza i inne rośliny pastewne uprawiane na polu, w istotny sposób przyczyniają się do zmniejszenia niezbędnych zasobów paszowych.

Susza podczas wegetacji kukurydzy powoduje znaczne zmniejszenie plonu zielonej masy oraz słabe wykształcenie kolb. Na glebach lżejszych uprawy kukurydzy mogą być nawet całkowicie zniszczone, zaś na glebach cięższych zniszczeniu może ulec 30-40% areału zasiewów kukurydzy. W tej sytuacji należy szczególną uwagę zwrócić na słomę zbożową, niedocenianą w obfitości pasz tradycyjnych oraz na racjonalne i pełne wykorzystanie wszystkich produktów uboczne przemysłu rolno-spożywczego.

Słoma zbożowa

Słomy, zwłaszcza zbóż jarych, mogą być z dobrym powodzeniem stosowane jako częściowy zamiennik pasz objętościowych. Zawierają wprawdzie niewiele składników pokarmowych, ale ze względu na wysoką zawartość włókna, zwiększają intensywność przeżuwania, perystaltykę jelit oraz wydzielanie śliny i soków trawiennych. Słoma przeznaczona na paszę nie może być zanieczyszczona, stęchła, nadmiernie wilgotna i porażona grzybami pleśniowymi.

Spośród słom zbożowych największą wartością pokarmową odznacza się słoma kukurydziana (tab. 1). Strawność substancji organicznej, zawartej w słomach w przewodzie pokarmowym przeżuwaczy jest niewielka; w zbożach jarych wynosi około 40% a w zbożach ozimych 35-40%. W żywieniu bydła najczęściej są stosowane słomy zbóż jarych, przede wszystkim jęczmienia i owsa. Również na paszę dla bydła mogą być używane słomy grochu, bobiku i wyki. Zawierają one więcej białka niż słomy zbożowe (średnio ok. 10% białka ogólnego) oraz ok. 4 MJ/kg energii netto laktacji. Dawki dla bydła opasowego mogą wynosić 2-4 kg/szt./dzień. Dla bydła opasowego można podawać również plewy owsiane lub pszenne, zmieszane z melasą lub kiszonką. Wartość pokarmową słomy zbożowej można znacznie zwiększyć, poddając ją określonym zabiegom „uszlachetniającym”, które poprawiają jej smakowitość, zwiększają zawartość dostępnej energii i białka. Zawartość energii całkowitej zawartej w słomie, zmierzonej po spaleniu w bombie kalorymetrycznej, jest porównywalna z zawartością energii w ziarnie zbóż. Jednakże energia zawarta w słomie jest wykorzystywana w procesach trawiennych w stopniu znacznie ograniczonym, ponieważ składniki pokarmowe zawarte we wnętrzu komórek są niedostępne dla soków trawiennych, ze względu na otoczenie błoną komórkową, zbudowaną z celulozy, której włókna są silnie inkrustowane (oplecione) całkowicie niestrawną ligniną. Ten kompleks celulozowo-ligninowy jest jedynie w bardzo niewielkim stopniu dostępny dla soków trawiennych, a więc praktycznie jest niezniszczalny. Barierę tę można częściowo zniszczyć stosując określone zabiegi i w ten sposób umożliwić dostęp sokom trawiennym do składników pokarmowych, zawartych nie tylko we wnętrzu komórek słomy, ale jednocześnie dzięki częściowemu rozluźnieniu kompleksu celulozowo-ligninowego, soki trawienne znajdują łatwiejszy dostęp do celulozy zawartej w błonie komórkowej, która w odróżnieniu od ligniny jest strawna w znacznym stopniu.

W celu poprawy strawności i smakowitości stosuje się różne metody uszlachetniania, dzięki którym wartość pokarmowa wzrasta 1,5-2,5 krotnie. Korzystny efekt uzyskuje się w wyniku moczenia, zaparzania, parowania, drożdżowania, amoniakowania, ługowania, mocznikowania i kiszenia.

Solenie słomy

W praktyce najczęściej stosowaną metodą jest moczenie słomy w roztworze soli kuchennej. 100 kg słomy zalewa się ciepłym roztworem soli (100 litrów ciepłej wody + 1 kg soli kuchennej), dokładnie miesza i ugniata na twardym podłożu, wysłanym folią. Po upływie 12-24 godzin słomę można zadawać bydłu do woli. Dodatek 2-5% śruty zbożowej lub otrąb znacznie poprawia smakowitość.

Ługowanie i mocznikowanie słomy

Szczególnie polecanym sposobem jest traktowanie słomy wodnym roztworem wodorotlenku sodowego (NaOH) i mocznika. Na 100 litrów wody dodaje się 1,2 kg NaOH i 2 kg mocznika paszowego (nie można używać mocznika nawozowego, ponieważ może zawierać trujące zanieczyszczenia). Słomę zanurza się w tym roztworze na 1 godzinę. Po wyjęciu z roztworu słoma ocieka i dojrzewa przez okres 3 dni. Stopień rozkładu włókna NDF w żwaczu po upływie 48 godzin od pobrania słomy zwiększa się o 35 jednostek procentowych (z 32 do 67%) a białka o 29 jednostek procentowych (z 50 do 79%). Ta metoda ługowania określana mianem „dip treatment” z dobrym skutkiem była stosowana w Norwegii w czasie II wojny światowej, a po jej udoskonaleniu przez Sundstöla w 1981 roku – w całej Skandynawii do chwili obecnej.

Ostrzeżenie: NaOH ma silne właściwości parzące, należy więc zachować środki ostrożności, używając gumowe rękawice, gogle ochronne lub przyłbicę z plexi. Chronić przed dziećmi i zwierzętami! Po rozpuszczeniu w wodzie jest znacznie mniej groźny, ale trzeba zachować środki ostrożności.

Beczki z polietylenu o pojemności do 500 litrów z pokrywą można zakupić za pośrednictwem internetu. Wodorotlenek sodu można zakupić za pośrednictwem firm paszowych, ponieważ środki te, z uwagi na ich niebezpieczne właściwości, sprzedawane są tylko firmom.

Amoniakowanie słomy

Polega na wprowadzeniu płynnego amoniaku w ilości 30 kg na tonę słomy ułożonej w pryzmę i bardzo szczelnie okrytej folią. Należy również zachować ww. środki ostrożności. Proces dojrzewania słomy trwa 4-8 tygodni, w zależności od pory roku; w lecie krócej. Smakowitość i zawartość energii w słomie ulegają podwojeniu, a zawartość białka ogólnego wzrasta trzykrotnie. Stosowanie w żywieniu bydła większej ilości słomy, niezależnie od metody jej uszlachetniania, wymaga uzupełnienia niedoboru białka w formie poekstrakcyjnej śruty np. rzepakowej, młóta browarnianego lub wywaru gorzelnianego.

W sytuacji całkowitego braku kiszonek, przykładowa dawka pokarmowa z udziałem słomy nieuszlachetnionej dla bydła opasowego o masie ciała 300-350 kg może wyglądać następująco:

słoma jęczmienna 5 kg, melasa 3 kg, śruta zbożowa 2,5 kg, mocznik 0,1 kg i kreda pastewna 0,05 kg.

Produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego

Sprawdzają się one bardzo dobrze w żywieniu bydła mięsnego. Szczególnie opłaca się stosować je na terenie, gdzie są zlokalizowane zakłady przetwórcze produktów rolno-spożywczych. Niektóre zakłady przetwórcze wyrażają nawet zgodę na sprzedaż ich po symbolicznych cenach lub nawet oferują gratis (w zależności od popytu), chodzi bowiem o ochronę środowiska.

Wysłodki buraczane

Są paszą sezonową, dostępną tylko w okresie trwania kampanii cukrowniczej. Znane są pod postacią świeżą, prasowaną lub suszoną. Ze względu na wysoką zawartość wody (ok. 90%) w postaci świeżej mogą być skarmiane jedynie na bieżąco, ,ponieważ bardzo szybko psują się. Wysłodki prasowane zawierają 20-24% suchej masy i nadają się do zakiszania. Aby uniknąć wyciekania soków, należy zakiszać je z dodatkiem słomy pociętej na sieczkę w proporcji: 100 kg wysłodków prasowanych i 15 kg słomy. Nie wszyscy wiedzą o tym, że aktualnie stosowane technologie produkcji cukru umożliwiają wyekstrahowanie całkowitej jego ilości zawartej w burakach. Wysłodki pochodzące z takiej technologii nie zawierają cukru w ogóle mi nie zakiszają się. W takim przypadku niezbędny jest dodatek melasy do ww. składników w ilości ok. 3-4 kg. Można też stosować dodatkowo konserwant, polecany do zakiszania wysłodków przez firmę paszową. Taka kiszonka jest bardzo smaczna i może być zjadana przez zwierzęta w dużych ilościach. Wysłodki suszone, ze względu na wysoką cenę, mogą być stosowane tylko w żywieniu krów mlecznych.

Optymalna dawka wysłodków świeżych (nie prasowanych) dla bydła opasowego wynosi 40-50 kg, a dla krów mlecznych 20-25 kg/szt./dzień. Nie zaleca się stosowania wysłodków nieprasowanych dla jałówek i krów wysoko cielnych. Zdecydowanie lepsze są wysłodki prasowane, charakteryzujące się wyższą zawartością suchej masy. Posiadają one strukturę puszystą, biało-żółte zabarwienie, przyjemny chlebowy zapach a podczas transportu nie wycieka z nich woda. Charakteryzują się wyższą wartością energetyczną i zawartością pektyn oraz umiarkowanym rozkładem białka w żwaczu. Wysłodki prasowane są obecnie najtańszą paszą objętościową w naszym kraju. Zalecane dawki dla bydła opasowego w okresie zimowym wynoszą 15-25 kg, a w okresie letnim 5-10 kg. Ze względu na wysoką zawartość pektyn i hemicelulozy, wysłodki prasowane mogą stanowić dobre uzupełnienie dla kiszonek z traw lub roślin motylkowatych, charakteryzujących się nadmierną podatnością białka na rozkład w żwaczu, co wpływa na obniżenie poziomu mocznika w mleku. Ze względu na przeważającą zawartość wapnia w stosunku do fosforu, wysłodków prasowanych nie należy stosować w żywieniu krów zasuszonych.

Cukrownie produkują również wysłodki buraczane suszone w formie suszu, granulatu lub brykietów. Ciemne zabarwienie wysłodów wskazuje na suszenie w zbyt wysokiej temperaturze, przekraczającej dopuszczalny reżim technologiczny; charakteryzują się niższą wartością pokarmową. Wysłodki suszone są paszą pośrednią między paszą objętościową a treściwą. Podczas skarmiania wysłodków suchych należy pamiętać o dużej ilości wody, którą mogą wchłonąć; zwiększają objętość nawet trzykrotnie. Z tego względu zaleca się moczenie w okresie 6-12 godzin przed skarmianiem. Zabieg ten jest szczególnie polecany w przypadku skarmiania ich w ilości powyżej 3 kg/szt./dzień. Taka dawka jest zalecana dla krów mlecznych, natomiast dla bydła opasowego dawki wysłodków suszonych mogą dochodzić do 8 kg/szt./dzień, ale tylko w takiej sytuacji, jeśli nie ma innych pasz do dyspozycji.

Wywar gorzelniany

Wywar zbożowy zawiera 8% suchej masy, 1,7% białka ogólnego, 0,5% tłuszczu surowego, 0,6% włókna surowego oraz 4% związków bezazotowych wyciągowych. Należy do pasz łatwostrawnych, ponieważ w trakcie procesu technologicznego została naruszona struktura włókna surowego. Jest bardzo chętnie zjadany przez bydło, najlepiej po wymieszaniu z sieczką ze słomy zbóż jarych. Świeżego i ciepłego wywaru można podawać do 30 kg na dorosłą sztukę bydła. Jest bardzo dobrym komponentem do uzupełniania kiszonki z kukurydzy. Dawka dla opasów nie powinna przekraczać 10 litrów/100 kg masy ciała. W ostatnich latach prawie cała ilość uzyskiwanego wywaru w procesie produkcji alkoholu jest suszona z dodatkiem składników, zawartych we frakcji płynnej. Produkt ten występuje na rynku pod nazwą DDGS (ang: Distillers Dried Grains with Solubles).

Wartość pokarmowa wywaru zależy od rodzaju i jakości zbóż użytych w procesie technologicznym produkcji alkoholu. Istotne znaczenie ma także rodzaj stosowanej technologii, w tym typ drożdży, efektywność fermentacji i destylacji, temperatura suszenia oraz ilość frakcji rozpuszczalnej, dodawanej do suchego materiału. Największe różnice dotyczą zawartości strawnej lizyny oraz przyswajalnego fosforu. Generalnie można stwierdzić, że wartość pokarmowa DDGS jest wysoka, uwarunkowana przede wszystkim wysoką zawartością białka i niezbędnych aminokwasów, tj. lizyny, metioniny z cysteiną, tryptofanu i treoniny. Również cennymi składnikami są witaminy z grupy B, wit. A i E oraz mikroelementy, takie jak cynk, mangan, miedź, żelazo i selen. Wartość pokarmową wywaru gorzelnianego w zależności od stosowanego surowca podano w tabeli 1.

Młóto browarniane

Jest produktem ubocznym przy produkcji piwa, pozostałością z ziarna jęczmienia, nierozłożonego w procesie hydrolizy, zachodzącej w procesie warzenia. W porównaniu z ziarnem jęczmienia pozostaje w nim ok. 75% białka, 80% tłuszczu, 20% węglowodanów i cała ilość włókna surowego. Świeże młóto ma postać świeżej papki i jest paszą wyjątkowo nietrwałą, zawiera bowiem 70-85% wody oraz składniki łatwo ulegające fermentacji, a więc jest doskonałym produktem do przygotowania kiszonki. W stanie świeżym można go skarmiać w okresie 1-3 dni, ponieważ szybko pleśnieje i kiśnie. Z tych względów wykorzystanie młóta w postaci świeżej jest możliwe tylko w gospodarstwach położonych w pobliżu browaru.

Najlepszym sposobem wykorzystania młóta na cele paszowe jest jego zakiszanie, najlepiej w rękawach foliowych, ale nie tylko. Ze względu na wysoką zawartość wody, przy jego zakiszaniu należy stosować dodatki zwiększające zawartość suchej masy. W prasie fachowej można spotkać propozycje stosowania takich dodatków jak otręby pszenne lub suche wysłodki buraczane. Propozycja taka jest błędna, ponieważ zgodnie z logiczną zasadą, pasz już zakonserwowanych nie można poddawać wtórnej konserwacji, ponieważ narażamy je w sposób nieunikniony na większe lub mniejsze straty składników pokarmowych. Wydaje się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie stosowanie dodatku słomy pociętej na sieczkę. Jeśli przyjmiemy, że młóto zawiera przeciętnie 25% suchej masy a słoma 80%, wówczas na każde 100 kg młóta należy dodać 15 kg słomy. Wówczas zawartość suchej masy w takiej mieszaninie będzie wynosiła ok. 32%, co gwarantuje poprawny przebieg fermentacji i brak wyciekających soków.

Jak już wspomniano wcześniej, najlepiej taką kiszonkę przygotować w rękawach silosowych, ale jest to metoda droga. Mając na uwadze dostępność różnego rodzaju folii, taka kiszonkę można z powodzeniem przygotować w pryzmie, zlokalizowanej na utwardzonym, zadaszonym podłożu i starannie szczelnie okrytej ze wszystkich stron (od spodu także) najlepiej dwoma warstwami folii kiszonkarskiej. Jako konserwant może być zastosowany kwas propionowy w ilości 2-3 kg na tonę zakiszanego materiału (lub inny konserwant, rekomendowany do tego rodzaju kiszonki przez firmy paszowe). W trakcie skarmiania po pobraniu kiszonki, najlepiej w formie równo wyciętego bloku, aby nie naruszać sąsiedniej warstwy kiszonki, należy również opryskać kwasem propionowym ścianę powstałą po odcięciu tego bloku kiszonki.

Młóto jest paszą wartościową w żywieniu bydła; 1 kg zawiera 0,19 JPM energii dla krów mlecznych i podobną zawartość energii dla bydła opasanego. Białko zawarte w młócie jest tylko w 45% rozkładane w żwaczu, co szczególnie preferuje młóto jako składnik dawek pokarmowych dla krów w okresie laktacji. Dobre rezultaty uzyskuje się w przypadku skarmiania kiszonek z traw i roślin motylkowatych, które zawierają znaczne ilości białka ulegającego rozkładowi w żwaczu. Dawki dla krów-mamek w okresie laktacji nie powinny przekraczać 6-8 kg, a w przypadku opasów 2-3 kg na 100 kg masy ciała. Taka dawka może pokryć 1/3 zapotrzebowania na białko na początku i 2/3 pod koniec opasu. Dla młodego bydła w okresie odchowu dawki nie powinny przekraczać 2-6 kg/szt./dzień.

Pulpa ziemniaczana

Jest produktem ubocznym przy produkcji skrobi z ziemniaków. Po wypłukaniu skrobi pozostaje włókno surowe, resztki skrobi i związki mineralne. Jest przydatna w opasie bydła oraz jako dodatek do dawek przy żywieniu krów-mamek. Można podawać ją w ilości do 20 kg/szt./dzień. Można skarmiać w postaci świeżej i kiszonej. Do zakiszania najlepiej nadaje się pulpa prasowana o obniżonej zawartości wody do 75%. Przy zakiszaniu można dodać słomę pociętą na sieczkę w ilości 10 kg na 100 kg pulpy prasowanej, wówczas zawartość suchej masy będzie wynosiła ok. 30%, co poprawi warunki fermentacji i uniemożliwi wypływanie soków. Zaleca się stosowanie dodatku kwasu propionowego (lub innego konserwantu) na tonę zakiszanego materiału. Warto zaznaczyć, że wiele krochmalni oddaje pulpę rolnikom za darmo lub za symboliczną cenę, np. 15 zł za tonę.

Wysłodki owocowe

Są powszechnie stosowane w żywieniu zwierząt, głównie ze względów ekonomicznych, jak również z uwagi na dobre źródło zawartej w nich energii, białka oraz składników mineralnych i witamin. Są powszechnie stosowane do produkcji pasz dla cieląt, np. musli. Wytłoki owocowe, podobnie jak pulpę ziemniaczaną, można skarmiać w postaci świeżej lub po zakiszeniu, z dodatkiem odpowiedniej ilości słomy, uzależnionej od zawartości suchej masy w wysłodkach. Firmy paszowe oferują również wytłoki w formie granulatu lub płatków. Pektyny zawarte w wytłokach przeciwdziałają biegunkom u cieląt, a polifenole zmniejszają ryzyko występowania chorób układu krwionośnego.

Poza omawianymi produktami ubocznymi przemysłu rolno-spożywczego, można wykorzystywać także odpady z przetwórni warzywnych, np. kolby z kukurydzy cukrowej, które są sprzedawane za symboliczną cenę. Produkty te można łatwo zakisić, uzyskując wartościową kiszonkę chętnie zjadaną przez bydło.

Wartość pokarmową słomy oraz wszystkich ubocznych produktów przemysłu rolno-spożywczego podano w tabeli 1. Dane te w połączeniu z informacją, dotyczącą zapotrzebowania bydła mięsnego na składniki pokarmowe oraz wartości pokarmowej najczęściej stosowanych pasz w żywieniu bydła mięsnego (zamieszczone w numerze 4/2019(27 kwartalnika „Bydło Mięsne”), mogą posłużyć do bilansowania dawek pokarmowych dla krów-mamek.

Ze względu na to, że w okresie ostatnich kilku kolejnych lat uporczywie towarzyszyła nam susza, istnieje wysokie prawdopodobieństwo występowania jej także w latach przyszłych. Mając to na uwadze, należałoby spojrzeć na bilans paszowy szerzej i w dłuższej perspektywie czasowej. Może warto powrócić do uprawy na szerszą skalę poplonów (międzyplonów) ozimych, w postaci takich mieszanek jak gorzowska, poznańska lub swojecka. Mieszanki takie są w stanie lepiej wykorzystać skromne zasoby wody w okresie jesieni i wiosny, korzystając z wody opadów zimowych. Mieszanki takie mogą być dobrymi przedplonami m.in. dla kukurydzy i ziemniaków.

Najbardziej sprawdzonym przedplonem jest mieszanka gorzowska (wyka ozima + inkarnatka+ życica wielokwiatowa), znana i uprawiana przez rolników od 1928 roku. Uzyskaną zielonkę można wykorzystać do bieżącego żywienia jak również na kiszonkę, siano lub sianokiszonkę. W miarę korzystnych warunków pogodowych w maju można zebrać 20-25 ton/ha bardzo wartościowej zielonki. Po sprzątniętym pokosie w maju można uprawiać kukurydzę, sorgo lub ziemniaki, albo ponownie zasilić życicę dawką 60-70 kg N/ha, aby w połowie sierpnia zebrać kolejne 15-20 ton/ha zielonki.

Warto również rozważyć uprawę roślin alternatywnych w stosunku do kukurydzy, np. sorgo. Osoby pesymistycznie nastawione do uprawy sorgo na paszę dla bydła, odsyłam do ośrodków, w których roślina ta jest uprawiana z dobrym powodzeniem. Są to m.in. ZD IZ-PIB w Balicach k/Krakowa oraz Stadnina Koni w Prudniku, gdzie kisi się tę roślinę razem z kukurydzą. Pracownicy Stadniny chwalą sorgo za wysoki wzrost, silne krzewienie się i większą odporność na suszę, dzięki głębszemu systemowi korzeniowemu, co daje w efekcie znacznie większy plon z ha, zwłaszcza w latach z trwającą suszą. Może warto spopularyzować uprawę sorgo i przyczynić się w ten sposób do uzupełnienia braków w bilansie paszowym, zwłaszcza na terenach, które najbardziej mogą być dotknięte suszą.

Tabela 1. Wartość pokarmowa słomy i produktów ubocznych przemysłu rolno-spożywczego

L.p.Paszaw kg s. masyw kilogramie suchej masy (g)
JPMJPŻbiałko og.BTJNBTJEwłókno
1. Słoma owsiana0,500,39322048420
2.Słoma jęczmienna0,440,33382446420
3.Słoma kukurydziana0,600,51306048310
4.Słoma kukurydziana amoniakowana0,730,661446268340
5.Słoma jęczmienna amoniakowana0,580,481004456420
6.Wysłodki buraczane1,010,999863106206
7.Pulpa ziemniaczana1,021,01493489224
8.Wywar gorzelniany z pszenicy1,061,00376253159102
9.Wywar gorzelniany z kukurydzy1,121,1115111013768
10.Młóto browarniane0,920,84300223189150
11.Wytłoczyny jabłeczne0,730,63796185256
12.Melasa z buraków cukrowych1,031,0414684710
13.Ziarno jęczmienia1,161,151217910250